Tradycyjnie jak co roku, na przełomie maja i czerwca podwodni łowcy lubiący rywalizację oraz wypoczynek w doborowym towarzystwie spotkali się na XLIV Międzynarodowych Mistrzostwach Polski w Łowiectwie Podwodnym oraz XVI Memoriale Fotografii Podwodnej im. Jerzego Macke, organizowanych od wielu lat przez klub płetwonurków MARES z Koszalina, na zlecenie Komisji Działalności Podwodnej PTTK. Ta ciesząca się niesłabnącą popularnością impreza przyciąga co roku kilkudziesięciu miłośników łowiectwa podwodnego oraz podwodnej fotografii.

Podobnie jak w latach poprzednich, w tegorocznej imprezie udział wzięło 47 podwodnych łowców z terenu całego kraju, w tym jeden reprezentant z Niemiec.

Konkurencja rozegrana została na dwóch, znacznie oddalonych od siebie jeziorach. Na jeziorze Ińsko oraz Kaleńsko, a podział jezior odbył się drogą losowania podczas wieczornej, piątkowej odprawy.

W sobotni poranek pogoda niewątpliwie nam sprzyjała, ale nie na dobrej pogodzie miały się zakończyć tegoroczne zawody. W porównaniu do lat poprzednich ryb było wyjątkowo dużo i przeszło połowa zawodników mogła pochwalić się całkiem przyzwoitymi wynikami, co w skali kilkudziesięciu lat zawodów nie zdarzało się często. Osobiście uczestniczę nieprzerwanie w tej imprezie od 2003 roku i tak dobrych wyników sobie nie przypominam. Pamiętnym będzie także fakt, iż dobre wyniki uzyskano na obu wyznaczonych do zawodów jeziorach.

Klasyfikacja indywidualna przedstawiała się następująco:

I miejsce      Grzegorz GOŁĄBEK      - 18.070  /HunterSub TEAM 2/
II miejsce     Krzysztof SPYCHALSKI  - 17.380
III miejsce    Artur SKONIECZNY      - 15.565
IV miejsce     Marek ZIOMEK          - 12.300  /HunterSub TEAM 1/
V miejsce      Paweł SKWIERAWSKI     - 11.810
VI miejsce     Krzysztof CYBULSKI    - 11.605  /HunterSub TEAM 1/
7.             Wojciech KRYŚ         -  8.980
8.             Piotr KUROWSKI        -  8.910  /HunterSub TEAM 2/
9.             Tomasz CHMIELEWSKI    -  8.905
10.            Kamil KSIĄŻEK         -  7.890
11.            Krzysztof MAZUREK     -  5.685  /HunterSub TEAM 1/
12.            Marcin WRĘBEL         -  4.875  /HunterSub TEAM 2/
13.            Jacek DYKTA           -  4.385
14.            Robert RIVERA         -  3.965
15.            Tomasz PALIWODA       -  3.885
16.            Wojciech MUSIDŁOWSKI  -  3.815
17.            Piotr ROSKOWIŃSKI     -  3.775
18.            Jarosław ZARZYCKI     -  3.515
19.            Tomasz STELMACH       -  3.140
20.            Hubert PANCEWICZ      -  3.130
21.            Bartłomiej NOGA       -  2.940
22.            Paweł LASKOWSKI       -  2.485
23.            Jan WIĘCŁAWSKI        -  1.440    
24.            Piotr ROJEWSKI        -  1.145
25.            Mirosław PAWLISZYN    -  1.080
26.            Kamil GUDALEWSKI      -    905
27.            Marcin ŚWIRZEWSKI     -    645
28.            Piotr MATRASZEK       -    600

Pozostali zawodnicy wyszli z wody bez ryb.

Przy okazji zaznaczyłem pozycje łowców będących od tego roku oficjalnymi zawodnikami dwóch drużyn o nazwie HunterSub. Obecnie składy te wyglądają następująco:

HunterSub TEAM „1”

CYBULSKI Krzysztof
MAZUREK Krzysztof
ZIOMEK Marek

wynik drużynowy na tegorocznych zawodach - 29.590 pkt.

HunterSub TEAM „2”

GOŁĄBEK Grzegorz
KUROWSKI Piotr
WRĘBEL Marcin

wynik drużynowy na tegorocznych zawodach - 31.855 pkt.

O ile skład drużyny "1" nieformalnie wyłonił się już wiele lat temu (to długa historia), to oficjalnie drużyna "2" została utworzona dopiero w tym roku. Jej głównodowodzącym został oczywiście Grzesiek Gołąbek (jako najbardziej doświadczony i skuteczny zawodnik) i to on był w istocie inicjatorem utworzenia drugiej drużyny w ramach formacji HunterSub. Mieliśmy bowiem dylemat w kwestii Piotrka Kurowskiego. Bardzo ambitnego i niezwykle sumiennie trenującego łowcy, który na przestrzeni 3 ostatnich lat ledwo co zaczął przygodę z łowiectwem podwodnym, a już zdążył umocnić swoją pozycję na czołowych lokatach krajowych zawodów. Swoje umiejętności potwierdził także na tegorocznej imprezie i szkoda nam było odrzucić taki potencjał. Piotr to idealny materiał na członka drużyny i musieliśmy coś z tym zrobić. W międzyczasie oficjalną deklarację wstąpienia do formacji HunterSub złożył Marcin Wrębel i tym samym przypieczętował powstanie drużyny "2". Deklaracja taka wiąże się z bezwarunkowym (jest tylko kilka wyjątków) uczestnictwem w czerwcowych i wrześniowych zawodach oraz odbywaniem wspólnych treningów przed tymi imprezami, podczas których sprawdzamy sprawność sprzętu i pracujemy nad naszą kondycją.

Dlaczego o tym piszę?

Bardzo chciałbym wszystkich zachęcić do tworzenia formalnych drużyn oraz opracowywania indywidualnych planów treningowych, a także zapewniania sobie silnego wsparcia w ramach tych formacji.
Łowiectwo podwodne to zdecydowanie sport „samotnych” myśliwych ale przy odpowiedniej współpracy i solidnym podejściu do tego zagadnienia, można poczynić znaczne postępy zarówno w technikach połowu, jak i doborze odpowiedniego sprzętu. Do tworzenia drużyn namawiam tym bardziej, że w tym roku do życia powołana została KOMISJA D/S ŁOWIECTWA PODWODNEGO, która w drodze eliminacji typować będzie zawodników reprezentujących nasz kraj na arenie międzynarodowej, co będzie się wiązało z wydawaniem licencji zawodniczych CMAS poszczególnym kandydatom na reprezentantów naszego kraju. Zapowiada się zatem rywalizacja na wyższym szczeblu, nierzadko także w formacjach drużynowych i dlatego jeśli planujecie współzawodnictwo na zawodach zagranicznych, warto przygotowywać się do niego w formalnych drużynach, których funkcjonowanie narzuca większą dyscyplinę i odpowiedzialność, czego efektem mogą być jedynie coraz lepsze wyniki oraz znacznie podnoszący się poziom umiejętności.
Jeszcze raz zatem zachęcam – twórzcie drużyny, pracujcie nad sobą i polegajcie na sobie.

A poniżej przedstawiam podsumowanie tegorocznych zawodów napisane piórem samego Mistrza – Grześka Gołąbka. On chyba przedstawi je najbardziej rzeczowo. W końcu wiedział co robi i co najbardziej zaskakuje, zrobił to już drugi raz na przestrzeni 3 lat, na tak wysokim poziomie.

Krzysztof Cybulski



XLIV MMPwŁP moim okiem. ;-)

Początek roku, a tu już człowiek myśli o wiosennych zawodach w Czaplinku. Nie zna terminu, miejsca, ale coś ciągle każe wracać myślami do czerwca. I w końcu potwierdzenie - zawody odbędą się 3-5.06.2016 r. Pozostało przygotować sprzęt i kilka dni wcześniej wyruszyć w okolicę Pojezierza Drawskiego, żeby tradycyjnie przed zawodami nieco potrenować. Jeszcze tylko w ostatniej chwili przygotowałem sztuczną rybkę do treningów celności i w niedzielę 29.05.2016 r. wyruszyłem obiadową porą do Czaplinka. Na miejscu czekała już na mnie znaczna część ekipy HunterSub w osobie Krzyśka Cybulskiego, Krzyśka Mazurka, Marka Ziomka i Piotra Kurowskiego. Na treningi celności wybraliśmy jezioro Ińsko z racji najlepszej widoczności, a w pozostałe dni pływaliśmy (niekoniecznie z kuszą) na okolicznych jeziorach „coby kondycję nieco poprawić”. Przyszłość pokaże, że to był dobry pomysł.

W dniu rozpoczęcia Mistrzostw zjawiliśmy się tradycyjnie na rejestracji zawodników i pełni zaciekawienia czekaliśmy na wieczorne losowanie. Okazało się, że zawody odbędą się na dwóch jeziorach: Ińsko i Kaleńskie i że będą trzy punkty startowe po ok. 16 osób na punkt. Jedni byli zawiedzeni, a inni cieszyli się z takiego wyboru. Sam osobiście nie nastawiałem się na żaden z punktów startowych, a los wybrał mi punkt nr 2, czyli koniec długiej zatoki na jeziorze  Kaleńskim. Krzysiek Cybulski i Marcin Wrębel wylosowali punkt nr 1 - to drugi z punktów na Kaleńsku, Krzysiek Mazurek i Piotr Kurowski przebierali się ze mną na punkcie 2, Marek wylosował jako jedyny z naszej ekipy Ińsko.

Plan na zawody miałem dość prosty, wypłynąć przed wszystkich i zmierzać do mety, która była wyznaczona przy plaży głównej na jeziorze w Starym Kaleńsku. I tak też zrobiłem. Przydało się, jak już wcześniej wspomniałem, wcześniejsze przygotowanie kondycyjne.  Po drodze znalazłem kilka fajnych miejscówek, które mam wrażenie pojawiły się po znacznym spadku poziomu wody w jeziorze i w których złowiłem kilka szczupaczków, linków i okoni. Wydawało się, że złowione ryby pozwolą na zajęcie dobrego, znaczy wysokiego miejsca na Mistrzostwach. Na mecie okazało się, że ryba w tym roku obrodziła i wiele osób wychodziło z wieloma okazami. Moje osobiste uznanie wzbudził wielki szczupak kolegi Wojtka Krysia, który potem okazał się największą rybą zawodów.

Czekanie na ważenie i ogłoszenie wyników było dość emocjonujące. Na jeziorze Ińsko też ryba dopisała, a na samym ważeniu do samego końca nie było wiadomo, kto wygra ...
Zawody były bardzo wyrównane, rybę strzeliło aż 28 osób na 47 uczestników.

I w końcu są. WYNIKI.

Okazało się, że pierwsza trójka osób bardzo niewiele różniła się jeśli chodzi o zdobyte punkty. Moja radość była tym większa, że swoje nazwisko znalazłem na miejscu pierwszym. Drugi był Krzysiek Spychalski, a trzeci Artur Skonieczny. Cała ekipa HunterSub zmieściła się w pierwszej dwunastce. Każdy z rybą.

Dla wszystkich serdeczne Gratulacje i do zobaczenia na zawodach SSP we wrześniu!

Grzegorz Gołąbek
GŁÓWNI PARTNERZY
PARTNERZY 2017
PATRONATY MEDIALNE 2017
ZAPRZYJAŹNIONE STRONY

Foto migawki

55fp.jpg