Jednym z aspektów łowiectwa podwodnego jest możliwość wykorzystania umiejętności łowców podwodnych w usunięciu, w sposób bardzo precyzyjny i humanitarny, gatunków ryb, które dostały się niekontrolowanie lub bezmyślnie – z winy człowieka do rodzimych wód.



W polskich zbiornikach śródlądowych, na palcach rak, można policzyć akweny, w których działa wyłącznie natura bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka. Największym z nich jest jezioro Białe Wigierskie w Wigierskim Parku Narodowym. Jest to 100 hektarowe jezioro mezotroficzne o rzadko spotykanej obecnie czystości wody. Z uwagi na bezwzględną ochronę (ścisły rezerwat) nie jest udostępnione, w żaden sposób, dla turystów. Wiele lat temu zaniechano jakikolwiek połowów ryb, ale takich zbiorników jest znikoma ilość.

Na większość polskich wód śródlądowych ma wpływ człowiek. Począwszy od systematycznego pogarszania jakości wód, poprzez nadmierne, gospodarcze i amatorskie połowy ryb, a skończywszy na ingerencji w strukturę gatunkową. Nierzadko, w sposób nieprzemyślany wprowadzane (zarybiane) są gatunki obce, nigdy nie występujące w naszych wodach lub zawleczone są przypadkowo i dalej rozprzestrzeniają się w sposób naturalny. Nagminne jest również nieumiejętne zarybianie rodzimymi gatunkami. Po latach takie introdukcje okazują się tragiczne w skutkach dla miejscowej ichtiofauny i często powodują nieodwracalne zmiany w naturalnych zbiornikach.



Szybki wzrost amura powoduje, że zjada on bardzo dużo pokarmu. W ciągu sezonu obsada dwulatków o masie 100 kg wyżera ponad 7000 kg roślinności! Ten azjatycki żarłok niszczy bowiem znacznie więcej roślinności, niż zjada. Przykładem jest eksperymentalne jezioro Dgał Wielki koło Giżycka. W latach 1966 - 1977 do tego 95-hektarowego, eutroficznego akwenu wpuszczono łącznie 2711 kg amurów białych. W efekcie w 1974 r. nastąpiło załamanie całkowitych połowów ryb - zwłaszcza szczupaka, płoci, lina i wzdręgi, dla których odpowiednie zagęszczenie roślin jest niezbędne do efektywnego żerowania i odrostu młodzieży. Jezioro pozbawione makrofitów - naturalnego “systemu ochronnego” - stało się podatne na wzrost trofii (żyzności) uległo przyspieszonej eutrofizacji. Pogorszyła się przezroczystość wody, gdyż miejsce makrofitów i zasiedlającego je peryfitonu zajęły glony.

Flagowym przykładem jest amur biały. Ichtiolodzy od wielu lat ostrzegają przed nieprzemyślanym zarybianiem amurem naturalnych zbiorników, ponieważ w dużej ilości ryba ta może się okazać bardzo szkodliwa. Zjada ogromne ilości roślinności podwodnej. Amur biały potrafi w ciągu doby zjeść tyle, ile sam waży, niszcząc przy tym duże powierzchnie podwodnych łąk i oczeretów. Duża liczebność tego gatunku lub małe stado, ale wyrośniętych osobników może skutkować całkowitą dewastacją akwenu. Wyjadanie roślinności przez amura prowadzi do likwidacji tarlisk i miejsc odrostu wylęgu i narybku cennych, rodzimych gatunków ryb. Dodatkowo, niski współczynnik strawności sprawia, że amur wydala ogromne ilości biogenów, które trafiając do wody, powodują rozwój fitoplanktonu (zakwity wody), spadek jej przezroczystości i większe deficyty tlenowe. Podobny wpływ na wzrost eutrofizacji naturalnych zbiorników ma nieumiejętne zarybianie innymi, obcymi gatunkami ryb, jakimi są min. tołpygi białe i pstre. Gatunki te obok fitoplanktonu, eliminują z ekosystemów jezior również organizmy roślinożerne i filtratory (zooplankton). Tym samym, przyśpieszają obieg biogenów (związków fosforu i azotu), pogarszając warunki bytowania rodzimych gatunków ryb. Tołpygi są długowieczne, dorastają do wielkich rozmiarów i są bardzo trudnymi gatunkami do odłowu sieciami. Jedynym pocieszeniem jest brak możliwości naturalnego tarła tych gatunków ze względu na zbyt niskie temperatury naszych wód – nie rozmnażają się w polskich zbiornikach.




Zamienianie biomasy planktonu w odchody przez tołpygi w jeziorach polimiktycznych (płytkich, często się mieszających) powoduje duże przyspieszenie obiegu materii. Fekalia tołpygi w osadach dennych mogą stymulować procesy destrukcji i uwalniania dodatkowych substancji pokarmowych z dna zbiornika.

Brak wiedzy i zdrowego rozsądku przy zarybieniach rodzimymi gatunkami jest także powodem większych lub mniejszych „katastrof ekologicznych”. Przykład - masowe zarybienia sumem europejskim małych, bezodpływowych jezior lub stawów. Sum europejski, największy, polski, słodkowodny drapieżnik, jest typową rybą rzeczną. Jego właściwym środowiskiem są rzeki, raczej większe, oraz jeziora przepływowe. Wpuszczenie kilku, czy kilkunastu sumów do małego akwenu powoduje, po pewnym czasie, rozmnożenie się tego gatunku i opanowanie całego zbiornika. Sam sum jest również rybą długowieczną, osiągającą nieraz wagę kilkudziesięciu kilogramów. W ciągu jednego sezonu zjada, co najmniej, dwukrotną masę ryb w stosunku do własnego ciężaru. W małych zbiornikach ma to ogromny wpływ na zachwianie równowagi ekosystemu. Sumy wyjadają prawie cały narybek, a po osiągnięciu większych rozmiarów polują nawet na przewyższające ich rozmiar ryby, skutecznie eliminując dużą część ryb w zbiornikach. W małych akwenach, łowiskach specjalnych, będących łowiskami karpiowymi powodują spore straty. Sum ma możliwość połknięcia ofiary, która osiągnęła maksymalnie 18-20 % jego długości. Często atakuje większe ofiary, dotkliwie je kalecząc (np. karpie), które w rezultacie konają na dnie zbiornika.



Zdarzają się śmiertelne wypadki podczas polowania na suma. Do śmierci człowieka pod wodą mogą przyczynić się ryby nawet średnich rozmiarów. Wymaga to zaangażowania fachowców.

W wielu przypadkach jedną z możliwości skutecznego rozwiązania problemu dotyczącego niechcianych ryb jest ingerencja łowców podwodnych. Współpraca z doświadczonym łowcą podwodnym uzbrojonym w odpowiednią do warunków kuszę, posiadającym kartę łowiectwa podwodnego i umiejętności może okazać się bezcenna. Dzięki możliwości świadomego wyboru celu podwodni łowcy mogą być bardzo przydatni w ograniczeniu populacji niepożądanych gatunków ryb. Bezpośredni kontakt z podwodnym światem pozwala na trzebienie konkretnego gatunku ryb ze 100 % pewnością. Doświadczenie i umiejętność łowcy umożliwia eliminację w sposób skuteczny i zadający rybie minimum cierpienia. W przypadku wyboru opisywanej metody ingerencji w rybostan, dzierżawcy akwenów, na których prowadzona jest gospodarka rybacka, powinni wybierać wyłącznie łowców posiadających oprócz uprawnień, wieloletnie doświadczenie, umiejętności oraz sprzęt. Przestrzegam przed wszelkiej maści „nurkami butlowymi”, którzy prowadzą działalność bez uprawnień i umiejętności łamiąc przy tym obowiązujące prawo.




W przypadku tołpygi pstrej negatywny wpływ na żyzność jezior może być znacznie większy. Odstępy pomiędzy wyrostkami aparatu filtracyjnego są u tej ryby szersze, niż u tołpygi białej. Dlatego tołpyga pstra efektywniej wyżera zooplankton (zwłaszcza duże wioślarki), natomiast glony zjada w znacznie mniejszych ilościach. A przecież właśnie duże wioślarki, tzw. filtratory efektywne, ograniczają nadmierny rozwój glonów i zakwity wody.

Gdzie szukać osób posiadających odpowiednie kwalifikacje ? Najpewniej jest zwrócić się do jedynej, polskiej organizacji skupiającej łowców podwodnych - Stowarzyszenia Spearfishing Poland. Jej członkowie są najbardziej kompetentnym ludźmi w rozwiązaniu problemów odstrzału gospodarczego niepopieranych na łowisku ryb. Celem Stowarzyszenia jest promocja łowiectwa podwodnego, upowszechnianie wiedzy o warunkach ochrony i połowu ryb oraz działanie na rzecz ochrony środowiska naturalnego, w szczególności ochrony zbiorników wodnych.

Zamieszczone fotografie pochodzą z selektywnych odstrzałów ryb kuszą, które odbywają się zgodnie z przepisami prawa na podstawie uprawnień (karty łowcy podwodnego) oraz pozwoleń na łowiectwo podwodne na określonych akwenach ze wskazaniem konkretnych gatunków ryb.
 
 
Dzięki możliwości świadomego wyboru celu podwodni łowcy mogą być bardzo przydatni do ograniczania populacji niepożądanych gatunków ryb z rozmaitych akwenów. Podwodni łowcy dzięki kontaktowi wzrokowemu z rybami nie zabijają ryb niewymiarowych, ani ryb z gatunków pożądanych na danym akwenie lub łowisku.

Podwodni łowcy dysponują odpowiednimi uprawnieniami, doświadczeniem i sprzętem aby móc skutecznie przeprowadzać ograniczenie liczebności niepożądanych gatunków ryb w wodzie.

Wiemy jak przeprowadzić to legalnie i profesjonalnie.

 

Zapraszamy do kontaktu z naszym Stowarzyszeniem:

Koordynator ds. kontaktu z dzierżawcami:

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Paweł Węglarz
 
tel. 502-427-667

Materiały filmowe przygotowane we współpracy z kanałem Youtube Łowiectwo podwodne - w zgodzie z przepisami

GŁÓWNI PARTNERZY
PARTNERZY 2017
PATRONATY MEDIALNE 2017
ZAPRZYJAŹNIONE STRONY

Foto migawki

103fp.jpg